Ubuntu 11.10 Oneiric Ocelot

Upgrade do Ubuntu 11.10 stał się faktem. Teraz muszę się przyzwyczaić do Unity. Będzie ciężko, bo support dwóch monitorów jest bardzo kiepskawy. Niestety zamiast Gnome Classic jest nakładka na Unity, kiepsko starego Gnome’a imitująca.
Nie da się ukryć, że Unity jest ładne i działa całkiem szybko na moim kilkuletnim Athlonie X2 4000+. Niestety, wciąż jest niedopracowane koncepcyjnie i budżyste 🙁
Oto kilka przykładów:
Na karcie Nvidii dwa monitory są przez system widziane jako jeden wielki. W efekcie nie można przenieść launchera na prawy ekran, ustawiony jako główny.
Przyciski do zamykania, maksymalizacji itp. okien przeniosłem na prawą stronę, jednak jeśli powiększe okno na cały ekran, znajdują się po lewej. Jeszcze gorzej jest z aplikacjami, które same sobie te przyciski rysują. O ile Chrome zachowuje się nieźle (przyciski zawsze są z prawej), to w przypadku napisanego w Javie RubyMine przycisków tych w ogóle nie ma 🙂
No i ten odtwarzacz Banshee. Zupełnie nie potrafi sobie poradzić z radiem internetowym. Po zapauzowaniu i odpauzowaniu albo nie robi nic, albo puszcza pierwszą MPtrójkę z mojego dysku. Rhythmbox, domyślny player do wersji 10.10, nie miał z tym najmniejszego problemu.
c.d.n.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *