Pożegnanie z Gadu-Gadu

Już miałem napisany list pożegnalny, ale nie wrzucałem go przez jakiś czas. Był dramatyczny, zawierał wiele słów typu “odchodzę”, “nigdy”, “zawsze” itp. Wykasowałem trzy czwarte. Dlaczego? Bo temat umarł dla mnie śmiercią naturalną. A może nawet “umarł” jest zbyt zbyt dramatycznym słowem. Rozlazł się, ot co.

Kogoś interesują przyczyny? Jest ich kilka.

Po pierwsze, od lat nie używam komunikatorów zbyt intensywnie. Wolę porozmawiać z kimś na żywo lub telefonicznie – w krótszym czasie można w ten sposób wymienić więcej informacji.

Po drugie, bodajże od wersji 6, w GG nie pojawiła się żadna pożyteczna funkcjonalność, natomiast program rósł i rósł, obrastał w różne niepotrzebne i niezwiązane funkcje.

Po trzecie, jakiś czas temu GG zabronił (przynajmniej w regulaminie) korzystania z klientów innych, niż oficjalny, a ja, z powyższych powodów, jak również ze względu na spędzanie coraz większej ilości czasu w systemach innych niż Windows, dostępu do takiego klienta nie mam.

Po czwarte, coraz więcej kont znajomych ma opisy sugerujące, iż przeszły w ręce 12-latków (obecnie ponoć GG zaprzestało ponownego wykorzystywania numerów, jednak w celu komunikacji z numerami z “wyższej puli” wymaga instalacji nowej wersji klienta, której mówię NIE.

W końcu po piąte, Gadu-Gadu dawno już zapomniało o użytkowniku i jego wygodzie, o prostocie i ergonomii interfejsu itp. GG niczym kula Katamari obrósł w tony śmieci, z których każdy jeden mógłby stanowić osobną aplikację. Łączy je tylko to, że korzystając z nich dajesz szanse na kolejne grosze, albo i złotówki zysku dla właściciela GG. Tak zrobiło ICQ i nie pomogło mu nawet późniejsze wydanie wersji Lite, okrojonej z części dodatków. Sieć, która zdefiniowała pojęcie Instant Messaging, przestała istnieć.

I po szóste: GG przestało ponownie wykorzystywać nieaktywne konta, a to oznacza, że a) gdyby mi odbiło kiedyś mogę tam wrócić b) żaden małolat nie siądzie na moim koncie.

Jak się ze mną skontaktować? Cóż, nie wygląda na to, żeby komuś mój brak na GG przeszkadzał (prawie nikt już do mnie nie pisze), ale w razie czego wystarczy rozwiązać rebus:

moje_imie@moje_nazwisko.net (bez polskich znaków)

Ktoś, kto mnie zna, bez problemu znajdzie mnie też Facebooku, LinkedIn, GTalku i Skype.

Do usłyszenia (byle nie na GG 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *