Windows Live ID czyli tworzymy “poświadczenia rejestrowania”

W celu skorzystania z wykupionych przez firmę, w której pracuję, usług musiałem założyć konto Windows Live ID.

Wparowałem zatem radośnie na stronę http://login.live.com i bez namysłu kliknąłem na link Zarejestruj. W ułamku sekundy zrobiło się czerwono, gdyż nie wypełniłem pól e-mail i hasło, więc spróbowałem ponownie (pomyślałem, że oczom mym ukaże się okienko, w którym potwierdzę hasło i szybko otrzymam działające konto, jak to bywa we współczesnych serwisach webowych).

Niestety, myliłem się. Nie pomógł nawet link zarejestruj się używając rozszerzonych zabezpieczeń, który tylko włączał SSL (i zmieniał się na zarejestruj się używając standardowych zabezpieczeń, tak jakby można było mówić o jakichkolwiek zabezpieczeniach w nieszyfrowanej sesji). W pierwszej chwili pomyślałem, że śnię jakiś koszmar, chcę się obudzić i zapytać kogoś, jaki mamy rok. Jednak dotarło do mnie: jestem na stronie mojego ulubionego producenta oprogramowania, tu nic nie jest nazwane normalnie, szczególnie jeśli strona jest po polsku.

Standardowe zabezpieczenia to wg słownika polsko-microsoftowego brak zabezpieczeń, a zarejestruj to zaloguj. Przecież już od Windows 98, który zastąpił poprawne użyj kompresji programowej (w konfiguracji modemu) niezrozumiałym dla niedomyślnej osoby użyj kompresji oprogramowania (oba to tłumaczenia use software compression), wiadomo, że tłumacze Microsoftu są latami trzymani w piwnicy, w jednoosobowych celach, do których przez dziurę w drzwiach podaje im się jedzenie i teksty do tłumaczenia. Tłumacze ci nie tylko nie mają dostępu do Internetu i literatury informatycznej, ale również kontaktu z żywym językiem, przez co efekt każdej ich pracy to istny wytrysk oryginalności językowej.

Skonstatowawszy, iż znajduję się na witrynie sieci Web stworzonej przez firmę Microsoft, już bardziej wyluzowany począłem skanować tę witrynę w poszukiwaniu odpowiedniego linku. Pomógł mi w tym pewien tekst, który doskonale rozjaśnił sprawę:

Aby zarejestrować się w miejscu, w którym zostało kliknięte łącze Usługi kont, kliknij przycisk Wstecz w przeglądarce, a następnie zarejestruj się na poprzedniej stronie. Tak też zrobiłem i trafiłem… na tę samą stronę, ale przecież mądrzejszy o kolejne doświadczenie. Na szczęście zaraz niżej znalazł się link Zapisz mnie i tym razem był to ten właściwy. Po kilku minutach i kilku ekranach wystąpił błąd, spróbuj później, a także dowiedziawszy się, że nazwa miasta, w którym urodziła się moja mama (pytanie w przypadku zgubienia hasła) powinno mieć minimum 5 znaków udało mi się zapisać (zarejestrować), pozostało tylko potwierdzić adres maila i mogłem się już zarejestrować (zalogować). Dostałem jeszcze maila powitalnego, z którego przeczytałem, że aby następnym razem się zarejestrować powinienem kliknąć łącze rejestrowania w dowolnej witrynie uczestniczącej (jestem inteligentny więc domyśliłem się, że chodzi o witrynę sieci Web)

Tak się zastanawiam, kto pracuje w polskim oddziale Microsoftu. Czy są to debile? Obcokrajowcy po dwutygodniowych kursach języka polskiego? A może zwyczajnie korporacyjne procedury nie pozwalają na użycie ogólnie przyjętych terminów i ludzkiego języka? I jak to się dzieje, że mało komu to przeszkadza? Jak to się dzieje, że nasz naród, który nie da pogrześć mowy i nie pozwoli naszych dzieci germanić, nie chwyta za szable i nie rezerwuje biletów do Seattle, aby wyjaśnić komu trzeba, że obraza polskiego języka to obraza Polaków? Czy jesteśmy aż takimi abnegatami językowymi? A może właśnie dlatego, w odróżnieniu od innych krajów europejskich, w Polsce mało kto używa MSN Messengera, MS Internet Explorera i tym podobnych cudeniek, mimo, że są nam za darmo wciskane do każdego kupionego komputera wraz z systemem operacyjnym, z którego nie możemy zrezygnować.

One Reply to “Windows Live ID czyli tworzymy “poświadczenia rejestrowania””

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *